Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~aaneta

Guca... byłam tam.. Fenomenalne miejsce do robienia zdjęć, z sentymentem wspominam pobyt tam. Uwielbiam akcje kiedy jedziesz za granicę i na co drugim kroku spotykasz samych polaków ; )

Kalajshnikov:P


przyłóż głowę do poduszki...
śpij i śnij
o życiu i miejscach
gdzie wszystko jest odrobinę łatwiejsze
gdzie powietrze ma słodszy smak
a deszcz spada kolorowymi kroplami...
śpij i śnij...
może jutro będzie lepiej
może ukoisz zmęczone serce
i odpoczniesz
i z czasem zrozumiesz...


Jest i balon. robisz mnie w balona?


tam gdzie kończy się pozorna droga zaczyna się prawdziwa wędrówka...
szukanie sensu...
a może bezsensu i odrobiny irracjonalnego myślenia...
uciekam od rzeczywistości,kótra czasami jest bardziej przerażająca
niż samookaleczanie się.
rzeczywistość, z którą nie umiem sobie poradzić
a może trochę nie chcę
bo boję się tego, że to co mogę odkryć
może być jeszcze gorsze
bo nieprzewidywalne...
dlatego wyruszam na samotną wędrówkę
w głąb najgłębszyh zakamarków mojej duszy...
nie ma prostych dróg,
nie ma prostych rozwiązań.
pozostaje tylko wędrówka
i codzienne budzenie się z nadzieją,
że może za następnym zakrętem znajdę coś co ma sens, i odkryję prawdziwą naturę życia.




znam sposób na nieśmiertelność,
nie mogę Ci go zdradzić
bo droga do niego była zbyt trudna i zbyt wyboista
a życie nie może być zbyt łatwe...
nie myśl...
żyj...
podążaj za swoim sercem konsekwentnie realizuj zamierzony cel
nie uciekaj...
a będziesz żył...
znam sposób na nieśmiertelność
lecz nie mogę zdradzić Ci go...
to byłoby zbyt łatwe i zbyt oczywiste.

Pozdrowienia z Bydgoszczy. : )


dzień w dzień
na codzień, codzień
bezustanny ruch
monotonia zdarzeń
i powtarzalność myśli
dziwny zbieg okoliczności
a może tylko życie...
otoczona milionami a samotna jak łódka na środku nieistniejącego oceanu....
samotna pośród tysięcy kropel i myśli
samotna bo nie sama stwarzająca burze wokół siebie...
niezrozumienie
ludzie...
o czym myślicie kiedy tak biegniecie...
może zatrzymajcie się i pobiegnijmy razem?


pełe marzeń, nie ważne jakich. marzeń i rzeczywistości, która jak zawsze odbiega od różowych okularów.


tylko nie mów, że to wszystko to tylko złudzenie..
zwykły dzień..
przecież każdy moment jest magiczny
na tyle na ile go stworzysz
zaczaruj mój świat
choć przez jeden dzień...
zaczaruj
i pokaż, że potrafisz
uwierzyć w magiczne zakończenia
i niekończącą się opowieść.
pokaż,
że potrafisz marzyć..
o bezkresnym oceanie
o gwiazdach wskazujących dalszą drogę
i o mnie
że to wszystko ma jakiś sens
że życie nie jest zwykłe..
jest piękne, jedyne i niepowtarzalne
a tylko od Ciebie zależy co z nim zrobisz.


Pozdrawiam,
A. ; )


uciekam od świata ludzi
choć czasami zachowujących się jak zwierzęta..
daj mi 30 minut i będę w drodze.
nie ważne dokąd.
ważne, że w drodze.
wędrówka to nieustanny proces poznawania samego siebie
to świadomość nieuchronnych zdarzeń
bólu przez który trzeba przejść żeby zrozumieć to co czują inni.
odkrywanie duszy kawałek po kawałku..
każda godzina, minuta, sekunda liczy się
nie uciekniesz przed nieustającym procesem wędrowania..
nasze życie to podróż
w nieznane zakamarki naszych dusz..
dusze unoszące się podczas podróży
czekają tylko na to, aby spotkac taką która dotrzyma im kroku
i zniesie cierpienie razem z nimi..
moja podróżuje sama
wolna jak elektron walencyjny
niezrozumiała, chora i szczęśliwa.
bo ma jeszcze siłę na pokonywanie kolejnych kilometrow
bo ma siłę, aby walczyć
o to, na co zasłużyła...


miejsce gdzie marzenia stają się realne..
gdzie krzyczy niebo a ziemia odpowiada delikatnym szeptem..
wejdź...
zarpaszam Cię do krainy, gdzie nic się nie końcy.
gdzie rzeczywistość to odległość nie do przebycia
gdzie liczysz się Ty, tu i teraz..
wejdź...
wiem, że musisz pokonać wiele dróg
ale przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo..
a ja zawsze mówiłam, że jeszcze nie ra dostaniesz kopa w tyłek...
musisz..
teraz nie masz odwrotu
no bo gdzie pójdziesz..
nie dostaniesz mapy
kieruj się sercem
i tym co niesie ze sobą wiatr
podążaj za pieśnią brzmiącą głośno i donośnie
tylko musisz się na nią otworzyć..
musisz uwierzyć w to, że ona jest
a potem tylko słyszeć... i słuchać...


zagubione gdzieś w przestrzeni
tysiące słów
i miliony myśli niewypowiedzianych
a może niedopowiedianych...
samotne pośród setek im podobnych
zrozumiałe dla wybranych
którzy sami je stworzyli...
krąża bezcelowo
do czasu znalezienia właściwego miejsca
we wszechświecie
który sam troszeczkę się pogubił...
niezmierzony wszechświat
niezmierzona rzeczywistość i ludzka głupota
świadomość.
to prawda, której tak ludziom dzisiaj brak.
myśl.
godna uwagi
i pozostająca niezauważoną...


Nadrabiam zaległości... : )

za niekończącą się i niedopowiedzianą opowieść.


jedna chwila...
delikatny trzepot skrzydeł ptaka...
mrugnięcie oczami, których nikt nie zauważa...
ten moment zaśnięcia
ulotna myśl
gdzieś pomiędzy siadaniem na tolecie
i oddawaniem tego co trzeba
ta chwila
pozbawiła mnie wszystkiego..
może za szybko
może za mocno
może zbyt wiele chciałam na raz..
ale dla mnie liczy się tylko wszystko albo nic
nie ma nic pośrodku
istnieję tylko ja i moje alter ego...
grzeczna dziewczynka tak pięknie kontrastująca ze złą kobietą...
nie ma już nic...
pozostało ciche bicie serca...
pustka po utracie tego co ważne, choć czasem niezrozumiałe...
pozostała para po oddechu, choć i to pewnie przeminie..
pozostał promień slońca delikatnie oświetlający Twoją twarz..
i senne marzenie,
o tym co nigdy nie nastanie...
pusto...
a jednak tak pełno..
choć Ty tego nie widzisz...


myśli niespokojne zupełnie jak te fale..
miliony myśli na sekundę
tęsknota, złość, nienawiść, brak
i niekończąca się opowiesć zwana życiem...
zawsze jak szukam siebie idę daleko..
od wszystkiego
zaszywam się głęboko
zupełnie jak kamienie ukryte na dnie...
zaszywam się w poszukiwaniu odrobiny świętego spokoju
którego chce każdy z nas...
i wtedy odnajduję siebie
wierzącą w siebie
lubiącą dziwne rzeczy
i mającą wiecznie niespełnione poczucie obowiązku...
siebie...
i każdego dnia na nowo odkrywam to co zostało jeszcze nieodkryte.


na dachu świata każdy z nas wygląda inaczej...
mamy inne twarze, inne życie...
a jednak wszyscy jesteśmy tacy sami...
tak podobni, że aż różni...
oczami mojej wyobraźni widzę siebie obok Ciebie...
i wiem, ze pomimo tego, że krok od siebie
to jednak oddaleni o lata świetlne...
których nawet Apollo 13 nie pokona...
i nic nie pomoże...
bo pozorna bliskość
nigdy nie zastąpi mi prawdziwego poczucia bycia z kimś....
braku ciepłych rąk...
braku zapachu kawy wymieszanej z papierosami...
wspólnego śmiechu...
i marzenia o pokonaniu nie jednej góry...
wiem, że dach świata istnieje..
ale co z tego, że wiem....
ba! nawet na nim stoję ...
Ty teraz stoisz zawsze...
co z tego skoro wiem, że lata świetlne to przeszłość, przyszłość i teraźniejszość razem wzięte...
co z tego, że to wszystko wiem...
skoro i tak
nigdy nie dotknę już nieba...


zaczaruj mnie tą ciszą...
utul do snu
i pozwól trwać w tym stanie błogiej nieświadomości
nie wierzę, że nie chcesz
przecież zawsze śpisz z delikatnym uśmiechem na twarzy...
daj mi sen
którego potrzebuję
żeby zpaomnieć
o wszystkich problemach tego świata
o niespełnionych marzeniach
i brakach, których doświadczam każdego dnia
uprzędź dla mnie pajęczynę moich snów
pozwól zanurzyć się głęboko w ciszy
dającej ukojenie do ciężkim dniu...
szkoda tylko, że
na pajęczynie
zawsze rano pojawia się rosa...
i że sny pozostają tylko snami...




może i moje życie nie jest różowe.
może nie ma w nim miejsca na ludzi
jest miejsce
tylko dla mnie
i mam tego miejsca tyle ile chcę.
wiem co chcę robić.
wiem kim jestem
i co mogę osiągnąć
wiem, że moje miejsce
jest połączone ze mną tak samo jak ja z nim
wiem, że moje miejsce jest samotne
nie z konieczności, a z wyboru
wiem, że moje miejsce nie istnieje
ale ja i tak je znajdę.


jestem ptakiem z podciętym skrzydłem...
jestem aniołem,którego skrzydła zapomniały jak latać...
jestem człowiekiem, który pokłócił się z własną duszą...
jestem sobą, choć czasem sama siebie się boję...
moja historia nie wymaga spisania....
wystarczy, że jest i że Ty o niej wiesz...
moja historia to niepelna paczka papierosów...
to senne marzenie o szczęśliwym zakończeniu, które nigdy nie nadejdzie.....
to szlak, na którym zabłądzili ludzie...
moja historia to ja...
i strach przed swoim alter ego...
jak można marzyć, żeby skrzydła znów przypomniały sobie jak latać...
jak można żyć marząc...
o morzu niebieskich migdałów
tak nierealnych, że aż pięknych...
każdy dzień to sprawdzenie, czy jednak nie zdażył się cud
i czy znowu nie latam...
każdy dzień to niedopowiedziane zdanie...
zrozumiałe, tylko dla mnie, bo to ja wiem, jak je dokończyć właściwie...
anioły nie istnieją...
anioły są po to, żeby uświadomić mi, że jeszcze można latać...
że wystarczy wierzyć...
że pewnego dnia moje skrzydła jeszcze polecą...
wiara może wszystko...
wiem, że jeszcze polecę...
że stanie się cud...
nawet jeśli bedę musiała czekać na niego całe życie...
każdy ptak, który wybiera samotność
wie, co robi, po prostu nie chce się z nikim dzielić tajemnicą latania...
chcę latać sama... rozkoszując się każdym dniem...
każdym kolejnym piórem do mojej historii...
historii o ptaku,który zapomniał jak latać...
ale żyje po to, aby znowu zacząć...


istnieją takie miejsca, które każdy z nas ma w swojej głowie...
a nie że nie każdy umie do nich dotrzec to już inna historia...
moje miejsce nienawidzi różowego...
kocha czekoladę...
i senne marzenie o chwili spędzonej z kimś kogo ju dawno nie ma..
moje miejsce czuje zapach unoszącej się kawy i papierosa....
zapach ciepłego ciała miarowo oddychającego obok...
moje miejsce tkwi gdzieś pomiędzy przysadką mózgową, a kawałkiem mózgu..
moje miejsce oddziałuje silnie na serce
a podejrzewam, że ma też wpływ na hormony...
moje miejsce...
nie może istniec...
bo ja nie istnieję bez Ciebie...
moje miejsce jest tak nierealne, że aż prawdziwe...
tak prawdziwe, że aż nierealne..
moje miejsce...
cicho krzyczące o uwolnienie....


tęsknię.
myślisz, że nie wiem
myślisz, że nie rozumiem?
myślisz, że kiedyś zrozumiesz?
ja wiem, że moje morze może i jest zielone
ale ma sens
wiem, że moje morze
jest jak moje życie
pełne fal, bezludnych wysp, rozbitków
sztormów i
wypitych butelek wódki
wiem, że moje morze ma sens
i wiem, że tylko ja je rozumiem
i umiem po nim pływać...


płynę poprzez wielkie morza..
nie do końca wiem po co
często ludzie wyskakują z mojej łódki
innym razem
sami się wpraszają
( jak ja kocham ludzi wchodzących z butami w moje życie...)
mają marzenia, własny pomysł na rejs
i każdy koniecznie chce gdzieś płynąć...
a ja wiem tylko, że moja łódka
nazywa się życie
i że jej droga zmienia się z każdą milą morską..
szargana więcej niż 10 w skali Boforte'a
i łagodząca leniwymi promieniami słonecznymi nad moimi żaglami
moja łódka
zupełnie jak tramwaj zwany pożądaniem
moja łódka
najpiękniejsza jaką znam
kocham życie
podobnie jak kocham moją łódkę.


odpłynę..
daleko stąd
od problemów, szarej rzeczywistości, i tego niecierpliwego wiatru na mojej twarzy
ucieknę
od siebie samej, Ciebie i problemów tego świata
przecież czasem trzeba być egoistą
mówisz, że ucieczka nie jest rozwiązaniem...
ja mówię, że
przecież płynę tylko na drugi brzeg rzeki
i że zawsze możesz po mnie wysłać swoją łódkę..
najlepiej z Tobą w środku
i wtedy ja zdecyduję czy wsiąść czy nie.


pokrzywiony świat
popieprzona rzeczywistość
i nic nie rozumiejąca ja
porzucona pośród miliona własnych pokrzywionych myśli
nieposłodzonych tak samo jak ja
bo ktoś wygiął łyżeczkę
a ja nie umiem inaczej...
bo ktoś wygiął moje życie
tak zupełnie na drugą stronę.

Plamka czarna jakaś i to nie wina monitora, no i dziwne paski chyba od drewna. Przydałoby się czarne czarne tło.

Pozdrawiam,


nigdy nie przestanę śnić, marzyć...
a dopóki nie przestanę zawsze będę żyć...
nawet jeśli czasem łzy cicho spłyną po twarzy
nawet jeśli czasem będzie padał deszcz
ja z uśmiechem na twarzy będę w nim tańczyć
z głową w chmurach
z senną rzeczywistością
i niespełnionymi marzeniami
będę żyć..
a kiedy umrę,
pozostanie po mnie coś...
uśmiech i taniec w deszczy
wspomnienie o kimś kto nigdy nie istniał naprawdę
bo żył złudzeniami
ale pozostanie..

witam po długiej nieobecności... : )


kiepski fotograf martwi się o sprzęt, profesjonalista o kadr a artysta robi zdjęcia.



1 2 3 4 5 6 ... 11 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt